Ojj nie było Mnie całe 3 miesiące.
Bardzo Was za to przepraszam, ale przez ten czas naprawdę sporo wydarzyło się w moim życiu.
Otóż w końcu, po 9 miesiącach poszukiwania znalazłam pracę i to taką, w której nie dość że się spełniam i Mnie doceniają to jeszcze całkiem przyzwoicie zarabiam!!!!
Będąc bezrobotną nie mogłam dostać się na żaden kurs, a w momencie kiedy dostałam prace, wyobraźcie sobie, że w ramach środków z UE zakwalifikowałam się na kurs języka angielskiego ;D
Poza tym zapisałam się na siłownię, i chadzam tam sobie kilka razy w tyg. i pracuję dodatkowo nad sobą, chociaż i tak z 58kg schudłam na 52 to uważam ,że mogę umięśnić jeszcze tu i ówdzie;)
Wyprowadziłam się z domu rodzinnego i zamieszkałam na swoim. Czyli urządzałam mieszkanie, w wolnej chwili wstawię zdjęcia swojego 43m mieszkania i pokaże co i jak.;)
Na początku czyli przez miesiąc mieszkałam z moim facetem, niestety kilka dni temu Nasze drogi po ponad 5 latach związku rozeszły się... Czuję rozczarowanie i żal o to, że przez tyle lat Mnie zwodził- ja od zawsze powtarzałam że chce stabilizacji i jakoś poukładać sobie to życie, on zaś w momencie kiedy ja zapytałam go co dalej... powiedział, że nie jest gotowy aby zrobić taki krok... więc ja byłam gotowa na to, żeby spakował swoje rzeczy i ... wyszedł. Nie kontaktujemy się od kilku dni, powiem Wam, że jakoś tak mi pusto w tym mieszkaniu, nikt nie rozrzuca ubrań, nie znajduje papierków po cukierkach w szafkach, nie ma zlewu pełnego brudnych naczyń, i przede wszystkim kiedy wracam z pracy mam zimną pościel i nikt Mnie nie przytula mówiąc "kotek ciszej, bo śpię" ;/ naprawdę brakuje mi tego wszystkiego ;/ kwestia czasu i si przyzwyczaję, ale dziś robiąc pranie w koszu z brudna bielizną, natknęłam się na 3pary JEGO brudnych skarpet i koszulkę... no cóż- TĘSKNIE ;/
A poza tym.... pracuje kilkanaście godz. w ciągu dnia, ale mam tak elastyczne godz.pracy, że mogę pozwolić sobie na wyjście np.na siłownię w ciągu dnia itp. w planach mam zakup łyżew ;D musze w tym roku mieć swoje i nauczyć się jeździć, także moje drogie, mam nadzieję, że zaprzątnę sobie głowe jak największa ilością rzeczy tylko po to, żeby nie myśleć o tym, jak bardzo kocham swojego byłego faceta, który po prawie 6 latach związku nadal nie wiedział czego chce i dam sobie sama radę ;)
do poczytania już za chwilę ;)
czwartek, 28 listopada 2013
wtorek, 27 sierpnia 2013
Paznokcie w nowej odsłonie
Tym razem postawiłam na czerń;)
Robiąc porządki w szafie, natknęłam się szalik stylizowany kratką Burberry ;) W związku z tym, ze akurat na TEN szalik jest za wcześnie- kratkę "przeniosłam" na paznokcie. A właściwie na jeden paznokieć, a ściśle pisząc na dwa;)
Wyszło tak:
Mi się podoba. Mam nadzieję, że zainspirowałam, którąś z Was ;)
Buziaki ;)
P.S. BARDZO dziękuję za przemiłe e maile;)
Robiąc porządki w szafie, natknęłam się szalik stylizowany kratką Burberry ;) W związku z tym, ze akurat na TEN szalik jest za wcześnie- kratkę "przeniosłam" na paznokcie. A właściwie na jeden paznokieć, a ściśle pisząc na dwa;)
Wyszło tak:
Mi się podoba. Mam nadzieję, że zainspirowałam, którąś z Was ;)
Buziaki ;)
P.S. BARDZO dziękuję za przemiłe e maile;)
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
Zwyklak w roli gł.Maxi
Pomimo tego, iż mam tylko 160cm wzrostu przyodziałam dziś długą maxi. Czuje się w niej świetnie , i jak założę 12 cm szpilki i nie wyglądam aż tak źle;)
Po prostu. ZWYCZAJNIE;)
Po prostu. ZWYCZAJNIE;)
Kurtka Zara kids
Biała bokserka
maxi -all
Buty Bata
Zegarek szafa.pl
środa, 21 sierpnia 2013
Kropki
Dziś postanowiłam zrobić kolorowy manicure, z użyciem naklejek na paznokcie Sephory ;)
Użyłam do tego różowego lakieru do paznokci ,z jakiegoś kiosku za 2zł ;)
Naklejek z Sephory - z kodem rabatowym kupiłam je za 5zł ;D
i utwardzacz do paznokci za 19zł z przesyłką z all;)
Jak dla Mnie bomba ;)
wygląda bardzo ciekawie w każdym obuwiu. Japonki, klapki czy szpilki open toe;)
Użyłam do tego różowego lakieru do paznokci ,z jakiegoś kiosku za 2zł ;)
Naklejek z Sephory - z kodem rabatowym kupiłam je za 5zł ;D
i utwardzacz do paznokci za 19zł z przesyłką z all;)
Jak dla Mnie bomba ;)
wygląda bardzo ciekawie w każdym obuwiu. Japonki, klapki czy szpilki open toe;)
środa, 14 sierpnia 2013
Pijane ciasto czekoladowo-jagodowe ;)
W następnym tyg. mam zamiar zaprosić znajomych na kolację. Zaserwuję moją specjalność żeberka z grzybkami a na deser chciałam zrobić coś innego, niż zebrę, którą robię zawsze,bo...bo tylko ona mi wychodzi. Ja zwyczajnie nie potrafię piec. Oprócz zebry i muffinek wszystko popsuje;)
Dlatego, wyszukałam na jednym z blogów przepis na ciasto czekoladowe. Trochę je zmodyfikowałam i...jest;)
Przepyszne, mokre i nasączone alko ciasto czekoladowo-jagodowe.
Chyba już potrafię upiec 2 ciasto ;D
Oto krok po kroku jak powstała ta pyszota ;)
Składniki:
(na tortownicę o średnicy 21cm)
4 jajka
200 ml mleka
170 ml oleju
1/2 szklanki brązowego cukru
0,5 szklanki cukru (można więcej, ale ja nie lubię aż tak słodkiego)
10 ml olejku waniliowego do ciast
200 g mąki
60 g kakao
1 i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
owoce jagody do dekoracji (opcjonalnie)
vódka/spirytus do nasączenia
pół tabliczki czekolady mlecznej (opcjonalnie)
Krem porzeczkowy :
Dlatego, wyszukałam na jednym z blogów przepis na ciasto czekoladowe. Trochę je zmodyfikowałam i...jest;)
Przepyszne, mokre i nasączone alko ciasto czekoladowo-jagodowe.
Chyba już potrafię upiec 2 ciasto ;D
Oto krok po kroku jak powstała ta pyszota ;)
Składniki:
(na tortownicę o średnicy 21cm)
Krem porzeczkowy :
- słoik frużeliny porzeczkowej o pojemności 375 g
- 500 g serka waniliowego (ja użyłam derka waniliowego Danio)
- 2 łyżeczki żelatyny rozpuszczone w niewielkiej ilości ciepłej wody
50 g margaryny
5 łyżek cukru
6 łyżeczki kakao
Ciasto czekoladowe krok po kroku:
W pierwszym naczyniu przygotować składniki mokre. Połączyć ze sobą: jajka, mleko, olej, olejek waniliowy i cukry. Mieszam trzepaczką, by cukier się rozpuścił. W drugim naczyniu wymieszać składniki suche: mąkę z proszkiem do pieczenia, sodą i kakao. Składniki suche wsypać do mokrych, energicznie mieszać rózgą do połączenia się składników. Powinniśmy uzyskać gładką masę o gęstej, lejącej konsystencji, z której wyrośnie nam mokre ciasto czekoladowe.
Piekarnik rozgrzać do 180 'C. Tortownicę wysmarować tłuszczem a następnie wysypać bułką tartą- wylać masę. Piec około 1,20h lub do suchego patyczka. Schłodzone ciasto czekoladowe (ja pozostawiłam na całą noc), podzielić na 3 blaty, mniej więcej równej szerokości.
Krem porzeczkowy:
Przygotować masę kremowo-porzeczkową. Frużelinę zmiksować wTermomiksie lub blenderze na konsystencję musu. Wymieszać z serkiem waniliowym i za pomocą łopatki , utrzeć na gładką masę. Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości ciepłej wody, wymieszać z masą. Można dodać troszkę owoców, żeby były bardziej widoczne;)
Polewa czekoladowa:
Przygotować polewę czekoladową. Margarynę rozpuścić, dodać cukier całość zagotować intensywnie mieszając. Pod koniec gotowania dodać kakao. Wymieszać, by nie powstały grudki. Polewę przestudzić.
Pierwszy z czekoladowych blatów , nasączyć alko. jakim chcecie, następnie posmarować około połową ilości kremu porzeczkowego, ułożyć owoce jagody jeśli macie, jeśli nie nic się nie stanie;) Przykryć drugim blatem(też nasączonym) docisnąć. Drugi blat posmarować mniejszą ilością kremu, tak, by wystarczyło go na wierzch i boki ciasta, wierzch polać tężejącą, zimną polewą czekoladową. Posypać, owocami, startą czekoladą.
Przepis na FRUŻELINĘ JAGODOWĄ (Można tak zrobić z prawie każdym owocem)
Składniki:
- 1 kg owoców
- 1,5 szklanki cukru
- 4 łyżki soku z cytryny
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- 5 łyżek żelatyny
Owoce umyć, osuszyć. Podgrzać z cukrem, mieszając delikatnie od czasu do czasu, ale nie gotować. Kiedy cukier się rozpuści, dodać sok z cytryny oraz mąkę ziemniaczaną rozrobioną w 4 łyżkach wody. Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości gorącej wody, dodać do owoców, wymieszać. Słoiki wyparzyć, osuszyć. Frużelinę przelać do słoików, mocno zakręcić, postawić do góry dnem i zostawić do wystygnięcia. Powinna mieć konsystencję lekko galaretowatą, ale nie powinna być tak ściągnięta, jak galaretka.
S M A C Z N E G O ! ! !
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
Mała czerwona
Wczorajsza pogoda była idealna na spacer;) Świeciło słońce, 23 stopnie i lekki powiew wiatru ;)
Nic tylko zabrać najbliższych i wybrać się przed siebie;] Lub chociaż na lody po mszy ;) Wraz z Piotrkiem postanowiliśmy tak zrobić ;]
Dzień wyglądał następująco:
Msza, lody i spacer a później obiad w postaci gilla u dziadków;]
Oto kilka zdjęć :
Subskrybuj:
Posty (Atom)












